AUTOPRZESZCZEP?

Witam Państwa na naszym nowym Forum Stowarzyszenia. Udostępniamy Państwu możliwość wymiany doświadczeń i wiedzy na temat naszej choroby oraz jej leczenia. Możemy również rozmawiać na inne ważne dla nas tematy.
Zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam,
Roman Sadżuga

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez vikunia » Śr lip 04, 2012 7:12 pm

Dr Giebel jest kierownikem Oddziału Transplantacji Szpiku w centrum Onkologicznym a Gliwicach. Ja jestem miejscowa i leczę sie tam od samego początku. Z tego co wiem to pacjencji z innych stron mieli skierowania od swoich lekarzy. Jeśli chcesz to zadzwoń do sekretariatu prof Giebla i spytaj. Podaje tel. 32/278 85 23. Pozdrawiam
vikunia
 
Posty: 52
Dołączył(a): Śr sty 11, 2012 2:33 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez vikunia » Śr lip 04, 2012 7:19 pm

podaje jeszcze link do przychodni gdzie prof przyjmuje prywatnie http://osrodek-onkologiczny.pl/page/pokaz,20.htm
vikunia
 
Posty: 52
Dołączył(a): Śr sty 11, 2012 2:33 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez anna520 » Pt wrz 07, 2012 3:18 pm

Witajcie,doczekałam się wreszcie. Jestem w szpitalu i walczę.Dzisiaj same przyjemności.Pobór szpiku,założenie dojścia centralnego i różne inne towarzyszące zabiegi.Od poniedziałku zaczynam radioterapię,a pod koniec tygodnia przeszczep.Humor mam na razie dobry,zobaczymy,co będzie za kilka dni.Ale ogólnie jestem osobą pogodną więc myślę,że nie popadnę w żadną depresję.Pozdrawiam
anna520
 
Posty: 22
Dołączył(a): Pt wrz 23, 2011 8:29 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez gosia18.74 » So wrz 08, 2012 6:16 pm

Od 07.10 zaczyna z autoprzeszczepem nasz bliski znajomy i współpracownik. Za Ciebie trzymamy mocno kciuki, a pozytywne nastawienie poprawia wszystko i zdrowie, humor i inne ważne w życiu. Jesteśmy z Tobą trzymaj się cieplutko pozdrawiam
gosia18.74
 
Posty: 222
Dołączył(a): Śr lut 09, 2011 10:14 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez vikunia » N wrz 09, 2012 11:23 am

Aniu poproś przed naświetlaniem o srodki przeciwbólowe. Najlepiej zrob to dzis na wieczornej wizycie. W czwartek bedę w Gliwicach ale Ty już bedziesz w izolatce i bedziesz mieć przeszczep. Trzymam kciuki zeby sie udalo
vikunia
 
Posty: 52
Dołączył(a): Śr sty 11, 2012 2:33 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez anna520 » N wrz 09, 2012 2:23 pm

Dzięki za radę.Na pewno zapytam.Obiecali mi też,że dostanę relanium,bo mam lekką klaustrofobię i boję się masek.
Dziękuję za wsparcie.Pozdrawiam.
anna520
 
Posty: 22
Dołączył(a): Pt wrz 23, 2011 8:29 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez anna520 » Pt wrz 14, 2012 10:32 am

Już po.Przeżyłam radioterapię.Straszna dla mnie była wędrówka w tej rurze i jeszcze w masce na twarzy.Ale dałam radę i chcę o tym zapomnieć.Jestem po przeszczepie.Czekam teraz na poprawę samopoczucia,ale to chyba jeszcze kilka dni zejdzie.Pozdrawiam wszystkich. Trzymajcie się cieplutko :lol:
anna520
 
Posty: 22
Dołączył(a): Pt wrz 23, 2011 8:29 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez lulu » So wrz 15, 2012 3:09 pm

Ty czekasz na poprawę samopoczucia ... przecież w Twoim pisaniu widać, że jest już ono dobre. Teraz zostało tylko nabierać sił fizycznych. :D
lulu
 
Posty: 259
Dołączył(a): So gru 11, 2010 9:34 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez anna520 » Pt wrz 28, 2012 2:59 pm

Witajcie!
Już jestem w domu.Wszystko przebiegło pomyślnie i łagodnie.Oby nic się nie popsuło.Trzymam Gosiu kciuki za Waszego znajomego. Jestem pewna,że też wszystko pójdzie lekko i łatwo.
Pozdrawiam
anna520
 
Posty: 22
Dołączył(a): Pt wrz 23, 2011 8:29 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez gosia18.74 » Pt wrz 28, 2012 5:35 pm

On zaczyna od października (chyba 10), widzę, że ma wielkiego stracha. Wspieramy go jak możemy, ale mój mąż walczy bez przeszczepu bo serduszko nie pozwala i nie możemy mu zbyt wiele wytłumaczyć. Kieruję się Waszymi przykładami. Tak sobie myślę, że jak mu o Was opowiadam to pomaga.
gosia18.74
 
Posty: 222
Dołączył(a): Śr lut 09, 2011 10:14 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez anna520 » So wrz 29, 2012 4:06 pm

Wiem,że pocieszanie niewiele pomaga i przykro i ciężko,jak coś idzie nie po naszej myśli,ale wiem też, Gosiu,że pogoda ducha i pozytywne myślenie daje bardzo dużo siły.Mam nadzieję,że dla Twojego męża znajdą jakąś metodę,nie-wiem,że znajdą-alternatywną do przeszczepu,a równie skuteczną,która pozwoli wam swobodnie cieszyć się życiem.Prześledziłam Wasz wątek i na pewno Twoje wsparcie daje mężowi więcej niż niejedno lekarstwo.
Pozdrawiam
anna520
 
Posty: 22
Dołączył(a): Pt wrz 23, 2011 8:29 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez anna520 » Wt lut 19, 2013 7:46 pm

drodzy moi,
dzisiaj byłam na pierwszej wizycie kontrolnej po drugim przeszczepie. Niby wyniki mam dobre,jedno może trochę za niskie,drugie troszkę za duże,ale podobno ogólnie dobrze. Mogę rozszerzyć dietę,wizyta dopiero za 2 miesiące,ale ja czuję jakiś niepokój. Myślałam,że po przeszczepie ktoś powie mi konkretnie,czy szpiczak poszedł spać,czy czuwa,a tu jakoś tak ...Nie wiem pewnie to ja jestem zbyt niecierpliwa i szczerze mówiąc ,to myślałam,że po leczeniu,będę mogła żyć normalnie i trochę zapomnieć o chorobie. Wiem,że marudzę jak dziecko zamiast się cieszyć,że poszło gładko i czekać na dalsze diagnozy. Ale proszę napiszcie czy komuś się udało po przeszczepie poczuć się wolnym od choroby?
Pozdrawiam wszystkich i życzę pogody ducha i siły do walki z samym sobą :lol:
anna520
 
Posty: 22
Dołączył(a): Pt wrz 23, 2011 8:29 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez marlena » Wt maja 28, 2013 12:31 pm

Widzę że nastroje po autoprzeszczepie są różne, czy pomoga on w wydłużeniu życia Waszym zdaniem czy na obecnym stopniu farmakologii nie ma sensu robić, widze po postach że przed przeszczepem mieliści nadzieje i zapał a po jakby sie nic nie zmieniło nadal leczenie itd. czy warto wiec robić- może jednak bez przeszczepu nawet dwa lata organizm by nie wytrzymał, co sądzicie
marlena
 
Posty: 21
Dołączył(a): Śr cze 01, 2011 12:19 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez anna520 » Wt maja 28, 2013 3:09 pm

Droga Marleno,
jak pisałam w innym wątku,każdy przypadek jest inny.Wiem,że u niektórych przeszczep potrafi zatrzymać szpiczaka na 3-4 lata.Nie wiem czy takich przypadków jest dużo,czy mało.U mnie po dwóch autoprzeszczepach choroba weszła w głęboką remisję,ale leki muszę brać dalej,być może pomogą pozbyć się jej na jakiś czas.W sumie jestem trochę zawiedziona,bo miałam nadzieję pożyć trochę"na wolności".Ale nie tracę nadziei.Ona umiera ostatnia.Wyszłam z założenia,że słucham lekarzy i robię to co mi polecają.Zobaczymy,jak na tym wyjdę.W razie wątpliwości radzę poszukać innego hematologa i zasięgnąć opinii.To czasem pomaga podjąć decyzję.
Życzę dużo zdrowia i siły do walki.
anna520
 
Posty: 22
Dołączył(a): Pt wrz 23, 2011 8:29 pm

Re: AUTOPRZESZCZEP?

Postprzez marlena » Śr maja 29, 2013 11:59 am

witaj, dziękuję bardzo i Tobie również życzę dużo zdrówka i wiary to co dla nas najważniejsze czyli życie
marlena
 
Posty: 21
Dołączył(a): Śr cze 01, 2011 12:19 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum Pacjentów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości