Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca

Witam Państwa na naszym nowym Forum Stowarzyszenia. Udostępniamy Państwu możliwość wymiany doświadczeń i wiedzy na temat naszej choroby oraz jej leczenia. Możemy również rozmawiać na inne ważne dla nas tematy.
Zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam,
Roman Sadżuga

Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca

Postprzez Krystyna Gurbiel » Pt wrz 23, 2011 1:58 pm

Witam.
Ksiązka dr.Ratha jak w temacieKsiążka
Ostatnio edytowano Cz wrz 29, 2011 6:02 am przez Krystyna Gurbiel, łącznie edytowano 1 raz
Pozdrawiam
Krystyna.


Szpiczak od 2004r
Avatar użytkownika
Krystyna Gurbiel
 
Posty: 40
Dołączył(a): Śr sty 23, 2008 7:44 pm
Lokalizacja: Płock

Re: Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca

Postprzez lulu » Śr wrz 28, 2011 6:42 pm

Nie zaglądałam do tego linka, ale wiem, że zwierzęta mają zawał serca.
lulu
 
Posty: 260
Dołączył(a): So gru 11, 2010 9:34 pm

Re: Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca

Postprzez Krystyna Gurbiel » Śr wrz 28, 2011 8:09 pm

warto poczytać.
LINK
Cytat:
"Czy psy cierpią na miażdżycę i inne choroby cywilizacyjne, mogą np. mieć zawał?
Psy nie mają problemów z cholesterolem. Tylko w wypadku niedoczynności tarczycy dochodzi do zaburzenia metabolizmu lipidów. To jedyny, dość rzadki przypadek, kiedy pies może mieć klasyczny zawał, taki jak u człowieka.

Normalnie się to nie zdarza, bo anatomia układu krążenia jest inna - serce psa jest lepiej ukrwione, ma więcej naczyń wieńcowych i są one lepiej rozgałęzione niż u człowieka. Występują natomiast tzw. mikrozawały, związane z przewlekłymi chorobami serca, szczególnie w stadium zaawansowanym. Powodują one często groźne dla życia arytmie. Psy nie cierpią też na pierwotne nadciśnienie tętnicze. Miewają jednak wtórne nadciśnienie, wywołane przewlekłymi chorobami, np. niewydolnością nerek. W takiej sytuacji również niekiedy wskazane jest mierzenie ciśnienia."
Pozdrawiam
Krystyna.


Szpiczak od 2004r
Avatar użytkownika
Krystyna Gurbiel
 
Posty: 40
Dołączył(a): Śr sty 23, 2008 7:44 pm
Lokalizacja: Płock

Re: Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca

Postprzez Jakub W. » Śr wrz 28, 2011 10:08 pm

W tytule posta jest zadane pytanie sugerujące odpowiedź... błędną na dodatek. Poniższy fragment stwierdza bowiem, że zwierzątka TEŻ MAJĄ ZAWAŁY.

To jedyny, dość rzadki przypadek, kiedy pies może mieć klasyczny zawał, taki jak u człowieka


I czytając dalej dowiadujemy się, że nie tylko te "klasyczne". To śmieszne... szkoda pieniędzy na takie "mądre" książki :)

J.
Jakub W.
 
Posty: 142
Dołączył(a): Pt kwi 07, 2006 6:17 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca

Postprzez Krystyna Gurbiel » Cz wrz 29, 2011 6:26 am

A u ludzi. Jestem chora na szpiczaka od 2004r.Myślę że w oczekiwaniu na skuteczną pomoc naszej służby zdrowia
można zejść z tego świata (cztery moje znajome).Dlatego szukam i stosuję różne alternatywne metody wspomagające leczenie aby sobie pomóc.
Od 2004r jestem wspomagana preparatami VILCACORY,Resveratrolem zmikronizowanym, a obecnie preparatami dr.Ratha.
Prowadzę normalny tryb życia , chodzę na basen, sprzątam ,prowadzę samochód i oby tak dalej.

Sama Witamina C Pomaga Obniżyć Cholesterol, ale Dopiero Jej Synergia z Innymi
Mikroelementami Otwiera Możliwość Efektywnej Ochrony przed Atakiem Serca
dr Aleksandra Niedzwiecki, dr Vadim Ivanov Dr. Rath Research Institute Santa Clara, CA 95050
Praca naukowa opublikowana w czerwcu 2008 roku w czasopiśmie Journal of Chiropractic
Medicine (1) potwierdziła, że witamina C jest skuteczna w kontrolowaniu stężenia cholesterolu we
krwi. Rola witaminy C w metabolizmie cholesterolu była znana od dłuższego czasu, jednak dzięki
odkryciom dr Ratha i badaniom prowadzonych w jego Instytucie, lepiej zrozumieliśmy w jaki sposób
niedobór witaminy C w synergii z innymi specyficznymi mikroelementami prowadzi do rozwoju
chorób serca oraz jak możemy zastosować tę wiedzę dla ochrony naszego zdrowia.
Autor tej pracy, dr Marc McRae(1) przeanalizował 13 randomizowanych badań klinicznych
obejmujących 405 pacjentów z wysokim stężeniem cholesterolu we krwi (hipercholesterolemia),
którzy otrzymywali witaminę C w dawce wynoszącej co najmniej 500 mg na dobę przez okres od 3
tygodni do 24 tygodni. Efektem tej suplementacji było obniżenie poziomu LDL cholesterolu we krwi
o 7,9 mg na dl i korzystny wzrost HDL o 1.1 mg na dl. Suplementacja witaminy C wpłynęła również
na obniżenie poziomu trójglicerydów o 8,8%. Autor tej pracy z National University of Health
Sciences w Illinois skomentował te wyniki następująco: „Suplementacja witaminy C w dawce
wynoszącej co najmniej 500 mg/dobę przez okres minimum czterech tygodni prowadzi do znacznego
obniżenia stężenia cholesterolu LDL i trójglicerydów w surowicy."
Wyniki te nie są zaskoczeniem; potwierdzają wcześniejsze analizy badań klinicznych na temat zmian
stężenia cholesterolu we krwi w trakcie stosowania witaminy C przeprowadzone przez dr Harri
Hemila z Finlandii (2) jak również obszerne badania prowadzone od wielu lat przez dr Emila Gintera
ze Słowacji (3). Chociaż od kilkudziesięciu lat wiadomo, że witamina C jest bezpieczną i skuteczną
alternatywą dla szeroko promowanych leków farmaceutycznych obniżających stężenie cholesterolu
we krwi, wiedza ta wciąż jest pomijana zarówno w edukacji medycznej jak i w praktyce klinicznej. I
to nie z powodu braku naukowych dowodów.
Ostatnio edytowano Cz wrz 29, 2011 6:55 am przez Krystyna Gurbiel, łącznie edytowano 1 raz
Pozdrawiam
Krystyna.


Szpiczak od 2004r
Avatar użytkownika
Krystyna Gurbiel
 
Posty: 40
Dołączył(a): Śr sty 23, 2008 7:44 pm
Lokalizacja: Płock

Re: Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca

Postprzez Krystyna Gurbiel » Cz wrz 29, 2011 6:48 am

I jeszcze jedno:
W tym roku firmy farmaceutyczne nie miały innego wyjścia, niż wstąpić na tę samą drogę. W czerwcu 2009 roku czołowe czasopismo medyczne Journal of Clinical Oncology, jeden z czołowych propagatorów chemioterapii, opublikowało artykuł przedstawiający, że obecnie są w toku dziesiątki badan klinicznych w wiodących szkołach medycznych w USA testujących skuteczność polifenoli i innych mikroelementów w terapii i prewencji różnych rodzajów raka.
Pozdrawiam
Krystyna.


Szpiczak od 2004r
Avatar użytkownika
Krystyna Gurbiel
 
Posty: 40
Dołączył(a): Śr sty 23, 2008 7:44 pm
Lokalizacja: Płock

Re: Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca

Postprzez Mar » Pt wrz 30, 2011 3:58 pm

Nie rozumiem jednak, co zawały serca u psów mają wspólnego ze szpiczakiem?

Proponowałabym stworzyć jeden wątek, w którym zainteresowani będą dawać tytuły lub linki do książek, bo po dość długiej nieobecności tutaj miałam problem ze znalezieniem tego, co chciałam przeczytać :)
Mar
 
Posty: 83
Dołączył(a): Pt lut 18, 2011 3:11 pm
Lokalizacja: Poznań

Re: Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca

Postprzez Krystyna Gurbiel » Pt wrz 30, 2011 8:21 pm

Z mojego doświadczenia wiem , chorzy na szpiczaka nie umierają na szpiczaka a tylko na powikłania szpiczakowe.
Poziom mojego cholesterolu wzrósł. I to mnie zaniepokoiło. Teraz stosuje specyfiki dr.Ratha i moje wyniki badań krwi poprawiają się.
Ostatnio miałam robioną trepanobiobsję i oczekuje wyników. Obecnie oczekuje na leczenia revlimidem (inne leczenia" przeszłam")
Proponuję oglądnąć wykład dr.Niedzwieckiej
lub wyszukiwarka google wpisać : dr.Rath lub dr.Niedzwiecki synergia w leczeniu raka.
Pozdrawiam
Krystyna.


Szpiczak od 2004r
Avatar użytkownika
Krystyna Gurbiel
 
Posty: 40
Dołączył(a): Śr sty 23, 2008 7:44 pm
Lokalizacja: Płock

Re: Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca

Postprzez Ada córka » Wt paź 04, 2011 7:00 pm

Krystyno jak wyniki trepanobiopsji? Piszesz, że od 2004 roku chorujesz i prowadzisz normalny tryb życia. Pewnie miałaś w miarę szybkie rozpoznanie - szkoda, że u mojej mamy tak późno zdiagnozowano to diabelstwo i Ona raczej nie ma szans na normalne życie, gdy oglądam zdjęcia sprzed 3-4 lat, a widzę ją teraz ... :cry:
Ada córka
 
Posty: 191
Dołączył(a): N sty 23, 2011 7:46 pm
Lokalizacja: Zabrze

Re: Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca

Postprzez Krystyna Gurbiel » Wt paź 04, 2011 8:07 pm

Nie tak różowo to wyglądało. Najpierw złamanie kompresyjne kręgu L3,operacja w szpitalu Bielańskim (proteza L3) i dopiero diagnoza - 40% do 50% komórek szpiczakowych w szpiku ( dokładniej w moim poście z 2009rlink). Ostatni wynik na który czekałam wykazał -szpik czysty bez komórek szpiczakowych. Jutro jadę do wa-wy do Centrum Onkologii na wizytę i szczegółowe badania.
Coś niepokojącego dzieje się w surowicy (wysokie OB ). Wiadomo szpiczak jest przewlekłą chorobą i będzie raz lepiej to znowu gorzej i walczyć trzeba.
Biorę preparaty dr.Ratha dopiero 3 tygodnie ale już czuję poprawę. Nie bolą mnie kręgi szyjne mogę stać np.przy kuchni, nie mam skurczy,nie drętwieją mi ręce.
Myślę że będzie coraz lepiej. Ja mam siłę do walki z chorobą i mam zamiar wykorzystywać wszelkie dostępne środki nie tylko medycyny konwencjonalnej a także najnowsze osiągnięcia Medycyny Komórkowej.
Głowa do góry Kobietki!
Pozdrawiam
Krystyna.


Szpiczak od 2004r
Avatar użytkownika
Krystyna Gurbiel
 
Posty: 40
Dołączył(a): Śr sty 23, 2008 7:44 pm
Lokalizacja: Płock


Powrót do Forum Pacjentów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość

cron