Nareszcie przeszczep

Witam Państwa na naszym nowym Forum Stowarzyszenia. Udostępniamy Państwu możliwość wymiany doświadczeń i wiedzy na temat naszej choroby oraz jej leczenia. Możemy również rozmawiać na inne ważne dla nas tematy.
Zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam,
Roman Sadżuga

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez Danuta Lang » Wt lip 01, 2008 9:13 am

Witam Janino
Rozpisalam się dzisiej na tym forum , ale kiedyś trzeba nadrobić zaległości.Smutne wiadomości przekazałaś w swoim poście ale jak widać w pewnym wieku człowiek nie jest w stanie uchronić się od problemów zdrowotnych.Własnie czekam dzisiej na rezonans i żeby się nie denerwować piszę sobie posty.Janino, my się nie możemy poddawać bo nasi mężowie mają w nas oparcie .My jako ta silniejsza płeć musimy iść jak czołg do przodu mimo różnych dolegliwości.Myśłę ,że po przepytej kuracji wrócisz do sił.Nie wiem ,napewno nie jest to regułą ale gro znajomych po przejsciu na emeryturę zaczyna wędrówkę nie po górach a po gabinetach lekarskich coś w tym jest/odreagowanie na stres jakim była praca/.
Serdeczne pozdrowienia wielu radosnych dni życzy Danuta
Danuta Lang
 
Posty: 156
Dołączył(a): N sie 19, 2007 3:33 pm

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez endriu » Śr lip 02, 2008 11:49 am

Witam p.Janino
Chciałbym się dowiedzieć jak tam u Pani z tym zdrówkiem, bo ostatnio coś nie było za dobrze?

pozdrawiam endriu :wink:
endriu
 
Posty: 278
Dołączył(a): Pn sty 29, 2007 6:20 pm

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez Danuta Lang » Pt sie 29, 2008 8:01 pm

Janino ,muszę Cię znowu wywołać do tablicy bo za długo milczysz .Jak Twoje zdrowie i oczywiście jak się czuje mąż.Czy sprawa talidomidu już się wyjaśniła napisz kilka słów.U nas bez zmian czekamy na 7 kurs chemii jak zwykle z opożnieniem,chyba męża uważają za zbyt zdrowego bo jak nic się nie dzieje to czekać na wezwanie.Mąż czuje się dobrze białko opada hemoglobina rośnie ,inne wyniki w normie.Pracuje i właściwie widać że wraca do formy z przed choroby -myślę że to dobry znak, oby tak dalej.
Pozdrawiam i życzę zdrówka Danuta
Danuta Lang
 
Posty: 156
Dołączył(a): N sie 19, 2007 3:33 pm

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez Danuta Lang » Śr paź 01, 2008 7:47 pm

Witam Janino.
Niepokoi mnie Twoje milczenie.Zawsze co jakiś czas było Cię słychać a teraz takie długie milczenie.Pisałam juz jeden post, na który nie odpisałaś. Napisz choć parę krótkich słów.U nas bez wiekszych zmian ,Jesteśmy przed 8 chemią białko opada co prawda powoli ale ponoć tak ma być twierdzi p.prof.Organizm już trochę podtruty im dalej tym ciężej.Mąż między przerwami pracuje i czuje się bez zmian.Oby tak dalej, ale idzie jesień i boję się żeby coś nie podłapał między ludzmi.Pozdrawiam i czekam na wiadomość .
Danuta
Danuta Lang
 
Posty: 156
Dołączył(a): N sie 19, 2007 3:33 pm

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez Janina Brylewska » Cz paź 02, 2008 7:02 am

Witaj Danusiu i witajcie wszyscy forumowicze !

Przepraszam za moje milczenie. No tak jakoś nie moglam się zebrać. Cały czas śledzę forum, widzę wielu nowych, cieszę się z sukcesów wszystkich tu piszących i cały czas gorąco trzymam za wszystkich kciuki.

Mąż bierze dalej talizer ( po jednej tabletce). We wtorek był na kontroli, trochę zmieniono mu spób brania dexamehazonu - 4 dni 2 razy dziennie po 5 szt i potem 10 dni przerwy. Może to zmieni trochę jego stosunek do jedzenia. Bo jadł bez umiaru i niestety zaczął tyć. Ostatnie badanie rezonansem magnetycznym wykazało znaczną poprawę - kości się zrastają i nie następuje penetracja w głąb kręgosłupa. Ogólnie czuje się dobrze i oby tak dalej.

Ja jak wiesz jestem w trakcie leczenia HCV. Po 12 zastrzykach interferonu badanie krwi nie wykazało wirusa. musze niestety przyjąć całe 48 sztuk, ale już wiem że będę zdrowa. Słowem u nas jest dobrze i oby wszystkich to spotkało.
Janina Brylewska
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 09, 2006 4:27 pm
Lokalizacja: Dobre Miasto

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez endriu » Cz paź 02, 2008 9:00 am

Cieszę się bardzo p. Janino że wszystko ok.

pozdrawiam endriu :wink:
endriu
 
Posty: 278
Dołączył(a): Pn sty 29, 2007 6:20 pm

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez beata118 » Cz paź 02, 2008 10:19 am

Pani Janino i Pani Danusiu bardzo podtrzymują mnie i moja Mamę takie wypowiedzi. Moja Mama skończyła właśnie 7 chemię ( brała tabletki w domu). Po 5 chemii białko spadło o połowę, do stanu wyjściowego sprzed leczenia. Nie wiem jakie jest teraz bo chociaż sama pracuje w laborat. to białka monoklonalnego u mnie się nie wykonuje :( .Pani Danusiu super że mąż pracuje i białko spada i rzeczywiście musimy uważać na nich bo idą przeziębienia itd.
Pani Janino musi wybrać Pani cały interferon, to wspaniale że badania wskazały na brak wirusa. Ja z doświadczenia wiem jak niebezpieczni i jak łatwo zarazić się wirusem HCV. Życzę zdrowia wszystkim Beata
beata118
 
Posty: 35
Dołączył(a): Pt maja 09, 2008 9:05 am

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez Janina Brylewska » Cz paź 02, 2008 10:35 am

Dzięki za dobre słowa :lol:
Będę trochę częściej pisać, bo tu z Wami jast tak jakoś przytulnie i spokojnie. Wprawdzie uczestniczę też w forum prometeuszy, ale tam problemy maja na ogół ludzie młodsi i jakos tak czasem wyczuwam zbędna histerię.
PS. Mężowi wreszcie spadło IGG do poziomu mieszczącego się w normie. Tak że jest OK. Pozdrawiam Janina
Janina Brylewska
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 09, 2006 4:27 pm
Lokalizacja: Dobre Miasto

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez Danuta Lang » Cz paź 02, 2008 7:40 pm

Zaraz lżej na duszy jak się słyszy takie dobre wieści.Ciesze się, że wszystko idzie pomyślnie i jest na dobrej drodze. Po tych ostatnich zakrętach zdrowotnych należy się Wam zasłużony odpoczynek.Teraz spokojniejsi możecie korzystać z wolności emeryta i cieszyć się życiem .Tej radości życzę Wam na każdy dzień a my będziemy jeszcze walczyć.Mamy nadzieję, że też doczekamy takich chwil bo nie może być inaczej.
Pozdrawiam Danuta
Danuta Lang
 
Posty: 156
Dołączył(a): N sie 19, 2007 3:33 pm

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez Janina Brylewska » Pt paź 03, 2008 7:22 am

Dzięki Danusiu za dobre słowa. Prawda jest taka, że np wyjazd do sanatorium u męża aktualnie jest nie wskazany. Pani dr wręcz powiedziała,: "niech pan narazie zapomni..." Ja z kolei ze względu na cykliczne branie leków i okresowe zachwiania w samopoczuciu też nie myślę o wyjeździe. Ale na szczęście mieszkamy na Warmii - lasy, grzyby spacery z ukochaną psiną - to wszystko mamy na codzień i bardzo nas to rajcuje. W między czsie trochę jescze pracuję - to trzyma w ryzach moja głowę i dobrze dziala na portfel. Pozdrawiam Janina
Janina Brylewska
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 09, 2006 4:27 pm
Lokalizacja: Dobre Miasto

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez aneta35 » So paź 04, 2008 6:56 am

Pani Janino, oby tak dalej:) Miło poczytać, ze choroba męża i Pani opanowana a Panstwo nie tracą pogody ducha. Życzę wszystkiego najlepszego.
aneta35
 
Posty: 123
Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 8:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez Danuta Lang » Śr sty 28, 2009 5:28 pm

Witam Janino.
Piszesz, że u Twojego męża pojawiają się skutki uboczne przyjmowania talizeru Otóż mój mąż przyjmuje już ponad rok talizer no i niestety też boryka się z tym samym problemem. Cierpną mu nogi /piszczele/ i ręce.Smarujemy maściami dokrwiennymi i 2xdziennie b6- 50 mg.Narazie dawki nie ma zmienionej.U mojego męża to będzie problem bo coś przyjmować musi/ ze względu na zastawkę serca idzie bez przeszczepu/.Na dzień dzisiejszy BM-1% reszta wyników w normie.Jest po 10 chemiach i jeszcze nie koniec.Terapia zastosowana u mojego męża to powolne obniżanie białka M a co za tym idzie długotrwała.Trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać na efekt końcowy.Martwię się również jak nie będzie mógł przyjmować talizeru to co w zamian.Janino a jak z Twoim zdrowiem? Nas wsystkich niestety dopadła grypa no i tego chronionego też ale wychodzimy już na prostą.Chciałabym pojechać na zjazd ale w tym czasie mąż chyba będzie w Warszawie na kolejnej chemii a samej samochodem mnie nie pozwoli jechać jeszcze zależy jaka będzie pogoda.
Pozdrawiam Danuta
Danuta Lang
 
Posty: 156
Dołączył(a): N sie 19, 2007 3:33 pm

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez Janina Brylewska » Śr sty 28, 2009 9:29 pm

Witaj Danusiu
Dzięki za serdeczne słowa. Jak widać my już jesteśmy skazani na problemy zdrowotne. Ale przecież żyjemy, leczymy się - los dał nam tę szansę. W chwillach trudnych siadam sobie i rozważam: przecież wiemy co nam dolega, mamy dobrych lekarzy, a inni wpadają pod samochód lub przewracają się na ulicy bez szansy na uratowanie. Więc korzystajmy. :D
Najważniejsze, że nie jest gorzej, a nawet poprawia się.
Danusiu napisz proszę jakie maści stosujesz na te bóle kości. Może też skorzystamy.
My na Zjazd oczywiście się wybieramy - toć to w Olsztynie. Może bedzie można popytać madrych ludzi i trochę rozwiać wątpliwości. Liczę na to ogromnie. Pozdrawiam i zdróweczka dla wszystkich Janina
Janina Brylewska
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 09, 2006 4:27 pm
Lokalizacja: Dobre Miasto

Re: Nareszcie przeszczep

Postprzez Danuta Lang » Pt sty 30, 2009 9:41 am

Janino ,stosuje wszystko to co poprawia ukrwienie.Mam akurat maści ze Słowacji firmy Alpa,które zawierają wyciąg z arniki/w Polsce też są tylko nie znam nazwy/ Nacieram również maściami ,które mają wyciąg z kasztanowca czyli aescin .Venoruton jest również maścią na cierpnięcia i drętwienia.Przed nacieraniem maścią nogi nacieram octem jabłkowym ,który sama robię wg. przepisu Tombaka a on zawiera dużo potasu i popmaga na skórcze w nogach.Kurację robimy rano i przed snem.Trochę pomaga ale najważniejsze, że się nie pogłębia.Trzeba być systematycznym w działaniu ale tego to Ja już muszę pilnować i mobilizować do codziennej gimnastyki i smarowania.Życzę powodzenia w działaniu na rzecz zdrowia.
Ślę pozdrowienia dla Ciebie i męża.
Danuta Lang
 
Posty: 156
Dołączył(a): N sie 19, 2007 3:33 pm

Poprzednia strona

Powrót do Forum Pacjentów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość

cron