Leczenie, przeszczep i dalej...

Witam Państwa na naszym nowym Forum Stowarzyszenia. Udostępniamy Państwu możliwość wymiany doświadczeń i wiedzy na temat naszej choroby oraz jej leczenia. Możemy również rozmawiać na inne ważne dla nas tematy.
Zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam,
Roman Sadżuga

Postprzez Jarek » Wt sty 29, 2008 6:31 pm

Dziś był dzień prawdy, kolejna rutynowa wizyta w CO-I. Rok od przeszczepu i oprócz morfologii krwi, badanie CT czyli tomograf komputerowy. Wyniki CT odebrałem tydzień temu, z wielka niechęcią. Przecież nie wiadomo co sie dzieje w środku. W końcu sie przełamałem i zajrzałem do koperty z kliszami i opisem. Wynik jest taki, że od ostatniego CT (rok temu) nie ma zmian, a ubytki kostne spowodowane patologicznym rozrostem szpiku, ulegają dalszemu zwapnieniu czyli po prostu kości zarastają i goją się. Zabrzmiało miło. Po przekazaniu dziś badań lekarzowi, usłyszałem - że to bardzo dobrze. Morfologia w normie. Nie mam innych objawów czuję się dobrze. Mam teraz dłużej spokój, bo kolejne badania aż za pół roku - we wrześniu i tylko badanie krwi. Uff odetchnąłem z wielką ulgą, ale chyba każdy to zrozumie.
Jarek
Jarek
 
Posty: 150
Dołączył(a): Pt maja 19, 2006 10:44 am
Lokalizacja: Warszawa

odp

Postprzez endriu » Wt sty 29, 2008 7:13 pm

To super wiadomość :)
pozdrawiam endriu
endriu
 
Posty: 278
Dołączył(a): Pn sty 29, 2007 6:20 pm

Postprzez Danuta Lang » Wt sty 29, 2008 7:26 pm

Jarku ,pełna nadziei przeczytałam Twój post.Jesteś przykładem na to ,że z tą chorobą można stawać do walki.Rozumię Cię co przeżywasz /zresztą z pewnością jak każdy chory/czekając na wyniki badań.Ten stres niestety będzie nam towarzyszył do końca życia,ale jak wyniki są okey tym radość większa i niech wiecznie trwa -czego Ci życzymy z mężem z całego serca.My jesteśmy na początku drogi,w przyszłym tygodniu 3 kurs AD+TALIDOMID w IHT Warszawa.
Danuta
Danuta Lang
 
Posty: 156
Dołączył(a): N sie 19, 2007 3:33 pm

Postprzez Jarek » Wt sty 29, 2008 8:34 pm

Witam wszystkich
Moje wpisy tutaj nie są przejawem mojej megalomanii :wink:
Wątek ten ma na celu przekonać wszystkich którzy są w trakcie leczenia, a przede wszystkim dla tych, którzy w pełnie obaw zaglądają tutaj po raz pierwszy, dowiedziawszy sie że sami lub ktoś z najbliższych właśnie "ma" szpiczaka, że nie wolno sie poddawać. Z tą choroba można powalczyć i należy być cierpliwym.
Gdy ja sie dowiedziałem że mnie to dotknęło, świat się zawalił. Dzięki internetowi (o wsparciu najbliższych nie wspominam) poczytałem o historiach chorych którzy żyją latami a nawet dekadami po diagnozie oraz leczeniu i cieszą się każdym dniem, wykonują swoje codzienne czynności i dzielą się swoimi sukcesami w walce. Pozdrawiam wszystkich gorąco i czekam na wieści które zawsze MUSZĄ być pozytywne.
Jarek
Jarek
 
Posty: 150
Dołączył(a): Pt maja 19, 2006 10:44 am
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kasia30 » Pn lut 04, 2008 7:15 pm

Jarku,ja też odetchnęłam z ulgą czytając Twój wpis-ogromnie się cieszę!
Pozdrawiam serdecznie:)
Kasia30
 
Posty: 6
Dołączył(a): Cz wrz 13, 2007 5:17 pm
Lokalizacja: okolice Kalisza

Postprzez irena » Wt lut 05, 2008 9:47 am

Cieszę się również z Twego wyniku, oby jak najwięcej takich wpisów.Pozdrawiam Irena
irena
 
Posty: 78
Dołączył(a): Śr cze 06, 2007 12:22 pm
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez Jola » Wt kwi 01, 2008 8:38 pm

Witam wszystkich.Czytam i płacze.U mojej mamy wykryto szpiczaka w listopadzie 2007.Załamałam sie.Nie wiem co mam pisać.Jest coraz gorzej.Chce jakoś pomóc ale nie mam pojęcia w jaki sposób.Pozdrawiam. :(
Jola
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr lis 21, 2007 6:08 pm
Lokalizacja: opole

Postprzez Golania » Śr kwi 02, 2008 4:42 pm

Jolu,
napisz więcej. W jakim stanie jest Twoja mama, ile ma lat, jak i gdzie jest leczona? Nie możesz się załamywać. Pytaj o wszystko, tu są osoby, które wyszły z ciężkich opresji i chorują już kilka lat. Mają duże doświadczenie. Na pewno coś można zrobić.
Ja też jestem córką chorej mamy. Na razie wszystko jest ok (chemia w toku) ale przed nami też wielka niewiadoma.

Pisz i pytaj. Jeśli chcesz możesz pisać na prywatne skrzynki. Na pewno coś poradzimy wszyscy razem.

Agnieszka
Golania
 
Posty: 93
Dołączył(a): Cz paź 25, 2007 9:35 am
Lokalizacja: Warszawa / Częstochowa

Postprzez lidka.kwiecien » Śr kwi 02, 2008 7:49 pm

Nie płacz.... musimy być silni, Ja przepłakałam cały lipiec, miałam straszną wizję, że to nasze ostatnie wspólne dni. Teraz jest lepiej chyba.... tzn. tato czuje się lepiej. Jest leczony talizerem, wcześniej dwa rodzaje chemioterapii znacznie wykończyły organizm. Cudów w wynikach nie osiągnięto, może talizer będzie skuteczniejszy. Cieszę się, włosy tacie rosną :), cieszymy się bardzo, że On czuje się lepiej.
Nie jestem specjalistką w szpiczaku, są tu bardzo mądrzy, doświadczeni ludzie,
musimy tu być, czytać, wspierać się, poprostu musimy.
Lidka
lidka.kwiecien
 
Posty: 21
Dołączył(a): Wt lis 20, 2007 1:54 pm
Lokalizacja: Szczecin

Re: Leczenie, przeszczep i dalej...

Postprzez Jarek » Pt wrz 05, 2008 2:13 pm

W tym tygodniu miałem kontrolna wizytę. Wg opini lekarza, wszystko ze mną jest nadal OK - Uff.
Morfologia kwrii w normię, żadnych dolegliwości i objawów MM , nadal czuje się tak jak przed rozponaniem. Od przeszczepu mineło już 1 rok i 9 mcy. Kolejne kontrolne badania dopiero za pół roku.

Pozdrawiam wszystkich

Jarek
Jarek
 
Posty: 150
Dołączył(a): Pt maja 19, 2006 10:44 am
Lokalizacja: Warszawa

Re: Leczenie, przeszczep i dalej...

Postprzez Golania » Pt wrz 05, 2008 3:07 pm

Jarku, to bardzo dobra wiadomość dla nas wszystkich. Cieszymy się...

Agnieszka
Golania
 
Posty: 93
Dołączył(a): Cz paź 25, 2007 9:35 am
Lokalizacja: Warszawa / Częstochowa

Re: Leczenie, przeszczep i dalej...

Postprzez endriu » Pt wrz 05, 2008 7:54 pm

To super wiadomość :) życzę dobrych wyników oraz samopoczucia w dalszym ciągu.

pozdrawiam endriu :wink:
endriu
 
Posty: 278
Dołączył(a): Pn sty 29, 2007 6:20 pm

Re: Leczenie, przeszczep i dalej...

Postprzez konrad » N wrz 28, 2008 11:45 pm

Tak bardzo dobra wiadomość. Tak trzymać. Pozdrawiam
konrad
 
Posty: 114
Dołączył(a): Cz lip 26, 2007 12:32 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Leczenie, przeszczep i dalej...

Postprzez aneta35 » Pn wrz 29, 2008 7:39 pm

Tylko takie wiadomości chcieli bysmy tu czytać:)POzdrawiam serdecznie.
aneta35
 
Posty: 123
Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 8:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Leczenie, przeszczep i dalej...

Postprzez ewah » Wt wrz 30, 2008 12:39 pm

Jarku pozdrawiam i cieszę się razem z Tobą jak tu wszyscy mnie chwila prawdy czeka na początku listopada bo wtedy jestem umówiona w klinice na trepanobiopsję ale ja nie dopuszczam myśli,że coś jest nie tak jak być powinno. Jeszcze raz gratuluję wyników i pozdrawiam :lol: :lol: :lol:
ewah
 
Posty: 130
Dołączył(a): Pn lip 31, 2006 10:16 am
Lokalizacja: Olsztyn

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum Pacjentów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość

cron