Leczenie, przeszczep i dalej...

Witam Państwa na naszym nowym Forum Stowarzyszenia. Udostępniamy Państwu możliwość wymiany doświadczeń i wiedzy na temat naszej choroby oraz jej leczenia. Możemy również rozmawiać na inne ważne dla nas tematy.
Zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam,
Roman Sadżuga

Leczenie, przeszczep i dalej...

Postprzez Jarek » Śr cze 20, 2007 5:18 pm

Jak już pisałem w innych wątkach, cały rok 2006 poświęciłem na leczenie. Właśnie minęło pół roku od autoprzeszczepu. Prawie od 3ch miesięcy normalnie pracuje i czuję się świetnie. Wczoraj byłem na rutynowej kontroli w moim ośrodku gdzie się leczę, i wszystko jest w należytym porządku. Wyniki krwi w normie i żadnych objawów choroby. Następna kontrola w październiku. Nie biorę żadnych leków. Żyję normalnie i lekarz nie nałożył mi żadnych ograniczeń. Pozostaje mi tylko dieta wzmacniająca kości i tak aby nie przytyć. Oby tak dalej :)
Jarek
 
Posty: 150
Dołączył(a): Pt maja 19, 2006 10:44 am
Lokalizacja: Warszawa

odp

Postprzez endriu » Śr cze 20, 2007 9:35 pm

Życzę powodzenia. :D


pozdrawiam endriu
endriu
 
Posty: 278
Dołączył(a): Pn sty 29, 2007 6:20 pm

Postprzez Janina Brylewska » Cz cze 21, 2007 4:00 pm

Panie Jarku :lol: To cudowne co Pan pisze. Takie wieści dodają chorym skrzydeł!!!! :P . Trzeba się leczyć i trzeba wierzyć, że będzie dobrze !!.

Mój mąż ciągle przed przeszczepem ( przed VI chemią) i ze wszystkimi "niespodziewankami" jakie ta paskudna choroba ze sobą niesie, a to podatność na wszelkie wirusy, osłabienie i momenty załamań, lub raczej chwile wątpliwości, czy się uda. Ale przecież musi się udać :D. Ja w to bardzo wierzę.
Marzy mi się, żeby częściej czytać takie miłe zdanka na tym forum......

Trzymam za Pana i życzę z serca, by kolejne kontrolne badania tak wyglądały. Pozdrawiam Janina Brylewska
Janina Brylewska
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 09, 2006 4:27 pm
Lokalizacja: Dobre Miasto

Postprzez Jarek » Wt paź 02, 2007 5:41 pm

Dziś była kolejna zaplanowana wizyta. Trochę się jej obawiałem, chociaż czuję się świetnie. Takie lekkie poddenerwowane, przecież licho nie śpi.
Ale jest dobrze :-)
Wyniki krwi w normie tak jak u zdrowego człowieka, Poziom białka niski.
Uff... jestem teraz uspokojony.
Kolejna wizyta pod koniec stycznia, a ja żyje normalnie, pracuję, staram sie prowadzić zdrowy tryb życia, prawidłowe odżywianie, basen, rower, długie spacery itd.

pozdrawiam

Jarek
Jarek
 
Posty: 150
Dołączył(a): Pt maja 19, 2006 10:44 am
Lokalizacja: Warszawa

odp

Postprzez endriu » Wt paź 02, 2007 8:47 pm

I tak trzymać panie Jarku :)
aby tak dalej wyniki szły w parze z samopoczuciem :!:

pozdrawiam endriu
endriu
 
Posty: 278
Dołączył(a): Pn sty 29, 2007 6:20 pm

Postprzez Jakub W. » Śr paź 03, 2007 2:43 pm

Super! Tak trzymaj. Podejrzewam, że takie wieści są miodem na skołatane nerwy tych, którzy wątpią, że ze szpiczakiem można prowadzić otwartą walkę. Jak widać, można!

Pzdr
Kuba
Jakub W.
 
Posty: 142
Dołączył(a): Pt kwi 07, 2006 6:17 pm
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Jarek » Śr paź 03, 2007 8:22 pm

Kuba !!!
Jesteś w końcu, pisz częściej. Twoja strona też była bez zmian od czerwca (do dzisiaj). Już miałem złe myśli. Ale teraz uff......... już jestem spokojny.
No nie możesz nam tego robić, dawaj znać.
Jarek
Jarek
 
Posty: 150
Dołączył(a): Pt maja 19, 2006 10:44 am
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez aga » N paź 07, 2007 4:12 pm

Witam!Cieszę się,że chociaż Tobie Jarku się udało to naprawdę rewelacyjnie,że nie Bierzesz żadnych leków i Czujesz się dobrze.Niestety moja Mamusia po autoprzeszczepie ciągle na lekach,płytki prawie wcale nie rosną.Lekarz włączył teraz dexametazon,ale nie wiem co będzie dalej,jestem pełna obaw,bo chyba innych leków już nie ma.Pozdrawiam
aga
 
Posty: 50
Dołączył(a): N sty 21, 2007 9:30 pm
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez Jarek » Śr gru 05, 2007 9:03 am

Witam wszytkich
Miałem napisać wczoraj ale nie miałem dostepu do sieci. Siedze na szkoleniu w Niemczech w centrali firmy w której pracuje, i dopiero dziś mogę połączyć się ze światem.
Wczoraj 04.12.2007 minął dokładnie ROK jak miałem autoprzeszczep. Dwa worki komórek zostały wlane do mojego krwioobiegu. Jak ten rok minął mozna poczytać w moim wątku. Nadal jest dobrze, nic mi nie jest. Pod koniec stycznia wizyta. Życze wszystkim aby po przeszczepie mieli tak jak ja tak dobre samopoczucie. Naprawde głęboko w to wierzę :D .

Jarek
Jarek
 
Posty: 150
Dołączył(a): Pt maja 19, 2006 10:44 am
Lokalizacja: Warszawa

najlepsze życzenia

Postprzez lidka.kwiecien » Śr gru 05, 2007 1:55 pm

Bardzo bardzo się cieszę, że jest dobrze i że będzie dobrze, bo tego jestem pewna i tego właśnie życzę !!!.
ostatnio mało tu zaglądam, ale jestem przytłoczona pracą, rodziną i chorobą taty. Przekażę mu te dobre wieści. On niestety nie czuje się dobrze, po 3 cyklach chemii miał 4 podanie, ale już niestety mocniejszej, bo wyniki są złe. Po powrocie do domu dwa tygodnie były straszne. Co dziennie lekarz i pielęgniarka w domu, kroplówki, złe wyniki.... kurcze już nie daję rady.... 10 grudnia kolejna chemia i oby było lepiej.....
Życzę Wam wszystkim i sobie samej też, aby ten kolejny rok był rokiem dobrych informacji, wspaniałych wyników i owocnych autoprzeszczepów.
Cieszę się że jesteście.
Pozdrawiam

Lidka Kwiecień
lidka.kwiecien
 
Posty: 21
Dołączył(a): Wt lis 20, 2007 1:54 pm
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez Janina Brylewska » Śr gru 05, 2007 3:45 pm

Nareszcie!!!!!!!!!!!!!!!!!
Panie Jarku doczekaliśmy się :lol: Dziś miałam telefon, a jutro zawożę męża do COI na autoprzeszczep. Parę dni temu też mielismy rocznicę - ale rozpoczęcia leczenia. Długo to trwało - głównie z powodu leczenia w dwóch szpitalach, ale teraz myślę już tylko pozytywnie i czekam na nowy dobry początek. I mam nadzieje też od czasu do czasu pisać :"jest OK". Trzymajcie za nas kciuki Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę powrotu do zdrowia. Janina Brylewska
Janina Brylewska
 
Posty: 149
Dołączył(a): So gru 09, 2006 4:27 pm
Lokalizacja: Dobre Miasto

Postprzez Jakub W. » Śr gru 05, 2007 10:55 pm

Wszystko musi się udać i UDA się. Trzymam kciuki. Powodzenia!
Jakub W.
 
Posty: 142
Dołączył(a): Pt kwi 07, 2006 6:17 pm
Lokalizacja: Kraków

Postprzez lidka.kwiecien » Cz gru 06, 2007 9:31 am

Trzymam kciuki, NAPEWNO wszystko będzie dobrze. Ściskam mocno.
I czekamy na informacje.
Pozdrawiam
lidka.kwiecien
 
Posty: 21
Dołączył(a): Wt lis 20, 2007 1:54 pm
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez Jarek » Pt gru 28, 2007 4:38 pm

Może to wyda się niemożliwe lub nieprawdziwe ale wypoczywam w polskich górach i drugi dzień jeżdżę na nartach. Rok temu jak byłem tuz po przeszczepie wydawało mi sie to niemożliwe. Ale mój lekarz na pierwszej kontroli na pytanie czy mogę jeździć na nartach odpowiedział: Dlaczego nie?
Dlatego to wykorzystuje i pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych którzy dochodzą do siebie po przeszczepie i wiem ze już niedługa wrócą do domu i do normalności.

Jarek
Jarek
 
Posty: 150
Dołączył(a): Pt maja 19, 2006 10:44 am
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez tadekp » So gru 29, 2007 10:08 pm

Witam Jarek!
Tak trzymaj, życze dobrego szusowania na śniegu i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
Pozdrawiam.
Tadeusz
tadekp
 
Posty: 86
Dołączył(a): So mar 10, 2007 6:13 am
Lokalizacja: woj podkarpackie

Następna strona

Powrót do Forum Pacjentów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron